Statek wycieczkowy MV Hondius, holenderski statek ekspedycyjny pływający pod banderą Holandii, wypłynął 1 kwietnia 2026 roku z portu Ushuaia w Argentynie. Trasa rejsu przewidywała postoje na Antarktydzie, Georgii Południowej, Wyspie Świętej Heleny i Wyspach Zielonego Przylądka. To właśnie podczas tego rejsu, prawdopodobnie w wyniku kontaktu z dziko żyjącymi gryzoniami w którymś z portów Ameryki Południowej, wirus dostał się na pokład.
Pierwsze sygnały
Pod koniec kwietnia 2026 na pokładzie zaczęły pojawiać się przypadki gorączki, bólu mięśni i niewydolności oddechowej. Lekarz okrętowy początkowo podejrzewał zwykłą infekcję wirusową, ale gwałtowny przebieg objawów u kilku pasażerów wzbudził niepokój. Próbki krwi i wymazy zostały przesłane do laboratorium referencyjnego w Europie.
Na początku maja Światowa Organizacja Zdrowia oficjalnie potwierdziła: na statku doszło do zakażenia hantawirusem szczepu Andes — jedynym znanym hantawirusem mogącym przenosić się z człowieka na człowieka.
Bilans przypadków
Według stanu na 4 maja 2026 zidentyfikowano siedem zachorowań, z których trzy zakończyły się zgonem, a jedna osoba znajdowała się w stanie krytycznym. Badania laboratoryjne potwierdziły dotychczas pięć z ośmiu odnotowanych zachorowań. Liczby będą się prawdopodobnie zmieniać w nadchodzących tygodniach — okres inkubacji wirusa Andes może wynosić nawet sześć tygodni, a część pasażerów opuściła statek przed wybuchem ogniska.
Wśród pasażerów znajdowali się obywatele kilkunastu państw, w tym Polacy. Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdziło obecność co najmniej jednego polskiego obywatela na pokładzie. Statkiem dowodzi polski kapitan Jan Dobrogowski.
Rozprzestrzenianie poza statek
Kluczowy problem: część pasażerów zeszła na ląd w portach pośrednich przed potwierdzeniem ogniska. Doniesienia potwierdzają obecność przypadków w:
- Niemczech — pacjentka trafiła do specjalistycznej izolatki w Universitätsklinikum Düsseldorf, jednej z siedmiu w kraju,
- Holandii — diagnoza u pasażerki, która opuściła rejs wcześniej,
- Szwajcarii — co najmniej jeden potwierdzony przypadek importowany,
- Wyspach Zielonego Przylądka — gdzie planowano ewakuację medyczną pasażerów z objawami w pierwszych dniach maja.
Wszystkie osoby, które miały kontakt z pasażerami w portach pośrednich, zostały poinformowane o konieczności samoobserwacji.
Reakcja instytucji międzynarodowych
Komisja Europejska 7 maja 2026 oceniła ryzyko dla mieszkańców Unii Europejskiej jako niskie, podkreślając jednak, że sytuacja będzie ściśle monitorowana. Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wydało rekomendacje dla państw członkowskich dotyczące śledzenia kontaktów i diagnostyki.
Polski Główny Inspektor Sanitarny ocenił, że ryzyko dla mieszkańców Polski pozostaje niskie. Sanepid monitoruje sytuację i jest w stałym kontakcie z osobami, które wracały z rejsu na MV Hondius.
Co dalej?
Specyficzny problem hantawirusa Andes polega na tym, że może przenosić się z człowieka na człowieka — choć wymaga to bliskiego kontaktu (wspólne pomieszczenie, opieka nad chorym). Eksperci nie spodziewają się masowej transmisji w społeczeństwie europejskim, ale dopuszczają pojedyncze wtórne zakażenia w gospodarstwach domowych pasażerów wracających z rejsu.
Aktualizacje pojawiają się regularnie. Mapę z bieżącym stanem ognisk znajdziesz w naszej interaktywnej mapie zakażeń.
Źródła: WHO, ECDC, Komisja Europejska, polskie MSZ, doniesienia prasowe (Polskie Radio 24, Interia, RMF24, Polsat News, Rzeczpospolita).
